Przedstawiam kilka recenzji mojej baśni, które ukazały się w internecie.

Recenzja napisana przez  Panią Renatę Przybysz: Diabeł Poleca

Część I : Marbella 

14 kwietnia 2019

 

MOJE I TWOJE MARZENIA

Z bardzo dużym zainteresowaniem i nadzieją sięgnęłam po „Kroniki Skrzatów” Marbelli Atabe, które w 2012 roku wydało wydawnictwo Novae Res.

Dolina Stokrotek to miejsce niegdyś tętniące życiem. Teraz znajduje się tam tylko jedna chatka, w której mieszkają mała dziewczynka Amelka i jej babcia Jaśminna oraz nieodłączna towarzyszka Amelki suczka Tula. Dnie mijają im na nauce, zabawach, wspólnych wypiekach i szyciu. Mimo iż mieszkają tylko we dwie są szczęśliwe. Hen daleko wznoszą się ogromne wzgórza. To Wzgórza Olbrzymów. Mieszka tam wraz z rodzicami mały olbrzym Teodor. Chłopiec za towarzysza zabaw i psot ma sympatycznego skrzata imieniem Pokrzywek. Jak wskazuje dumne skrzacie imię, Pokrzywek jest wielkim miłośnikiem pokrzyw wszelkiego rodzaju. Są dla niego najlepszym smakołykiem, sam wytwarza konfitury z ich kwiatów i nade wszystko kocha zielony kolor. Teodor marzy o psie. Jak każde dziecko, chciałby mieć czworonożnego przyjaciela, z którym mógłby się bawić i powierzać mu swe troski. Z kolei rezolutny skrzat Pokrzywek, mimo że wierny skrzaciej tradycji, zimuje w dziuplach drzew, skrycie marzy o domu. Między Doliną Stokrotek, a Wzgórzami Olbrzymów wznosi się złowroga Stalowa Wieża. To tam żyje okrutna czarownica Marbella. Słynąca z wielkiej urody pani pozostaje bezduszna dla swoich poddanych. Zły czar sprawił, że w zamku Marbelli nie ma żadnych kolorów. Wszystko jest szare, smutne i brzydkie. Pochłonięta czarami i tworzeniem magicznych eliksirów Marbella, nie zauważa jak jej skute lodem serce powolutku topnieje za sprawą sympatycznego i mądrego stworzonka Ślizgutka imieniem Gutek. Czy dla mieszkańców zamku czarownicy nadejdą jeszcze kolorowe dni?

Zapewne każdy z nas pamięta z dzieciństwa historie rozpoczynające się od magicznych słów „dawno, dawno temu...”. Chyba żadne inne słowa tak nie rozpalają dziecięcej wyobraźni. Te słowa zwiastują nadejście nowego, nieznanego świata, który poruszy serce i rozbudzi wyobraźnię. Nigdy nie wyrosłam z literatury dziecięcej, dlatego dla mnie to zdanie jest zawsze zaproszeniem do ciekawej przygody. Każdy pisarz, który wymyślony przez siebie świat oddaje czytelnikom musi zmierzyć się z tym jak jego wyobrażenie zostanie przez nich przyjęte. Najtrudniejsze zaś zadanie stoi przed autorami, którzy swą twórczość kierują do najmłodszych czytelników. Nie istnieje bardziej wymagający i krytyczny czytelnik niż dziecko. Literatura skierowana do młodych ludzi musi być prawdziwa i przekonująca, tu nie ma miejsca na półśrodki. Autor, który usiłuje oszukać dziecko, na zawsze pozostanie nieudolnym grafomanem. Tylko pisarz, który w swojej fantazji pozostaje prawdziwy może zostać dobrze przyjęty.

Marbella Atabe, popuszczając wodze swojej wyobraźni nakreśliła niesamowity, baśniowy, a zarazem realny świat, który od samego początku sprawia, że czytelnik pogrąża się w nim. Piękne opisy są ogromną zaletą tej opowieści. Doliny, lasy, cała ta wspaniała kraina, odzwierciedlona jest szczegółowo i bardzo plastycznie. Maleńkie światy bohaterów składają się na pasjonujący obraz całości. Trzy różne miejsca : dom Amelki i jej babci, zamek Marbelli i dom Teodora i jego rodziców łączy to, że wszędzie dzieci mają te same marzenia. Potrzebują przyjaźni i akceptacji. Przyjacielem może być babcia, skrzat, pies, książka, a nawet … włochaty smok. Dzieci, bez względu na to, czy to małe, niepozorne skrzaciki, ludzie czy olbrzymy, wszedzie są do siebie podobne. Mają te same dążenia i nadzieje. Dzieci nie czują podziałów. Zaprzyjaźnić mogą się z każdym, kto ma wielkie serce i kieruje się dobrocią. Ich codzienne perypetie, rozterki i marzenia jakże bliskie są każdemu, kto w dzieciństwie uwielbiał zabawy, gonitwy na świezym powietrzu i wyprawy do lasu.

W baśniach nie może zabraknąć czarnego charakteru, który budzi postrach i owiany jest mroczną tajemnicą. W „Kronikach Skrzatów” tę rolę pełni okrutna Marbella. Piękna, posągowa dama, która w zimnych komnatach swego zamku żyje samotnie. Pogrążona w lekturze tajemnych ksiąg, tworząca magiczne mikstury Marbella, odcina się od wszelkich radości. Niewielki Gutek, pocieszne, obdarzone trzema parami rąk, stworzonko powolutku i nieśmiało toruje sobie drogę do zimnego serca wiedźmy. Być może potęźna Marbella jest po prostu bardzo samotna?

Niesamowicie udani są bohaterowie „Kronik Skrzatów”. Każdy z nich, bez względu na to, jak dużą rolę odgrywa w opowieści, jest barwną i ciekawą postacią. Wszyscy nakreśleni są z pasją i posiadają duszę. Nawet najmniejszy skrzacik, który pojawia się tylko na kilka chwil, zapada w pamięć poprzez swój indywidualny urok. Autorka stworzyła piękny i misterny świat dbając o każdy detal. Uzupełnieniem opowieści są ilustracje wykonane przez samą pisarkę. Idealnie wkomponowują się w snutą historię i doskonale oddają jej klimat. „Kroniki Skrzatów. Część 1 -Marbella” to jedna z najlepiej wydanych książek jakie trafiły do mnie w ciągu ostatnich lat. Bardzo dobrej jakości papier, rysunki i fantastyczna okładka sprawiają, że książka idealnie nadaje się jako prezent. To bardzo ważne, by książki dla dzieci tak właśnie bogato były zdobione. Jest po prostu przepiękna.

Myślę, że prawdziwa potęga baśni leży jednak zupełnie gdzie indziej. Dobra baśń, to nie tylko historia, która wciąga czytelnika w magiczny świat pozwalając mu zapomnieć o troskach codzienności. To przede wszystkim zbiór prawd i mądrości, które mogą wydawać się proste, ale przecież tak często się o nich zapoimna. Miłośc, rodzina, przyjaźń, choć wielu powie , że to są najważiejsze rzeczy w życiu, to jednak często jest tak, że na co dzień gdzieś te prawdy nam umykają. Dobra baśń uczy tolerancji i empatii. Ukazuje nam świat, pozornie nierealny, ale przecież wzorowany na tym w jakim sami żyjemy. Tuż obok nas jest wiele mniejszych światów, których nie widzimy lub po prostu widzieć nie chcemy. Dobra baśń nie jest wyłącznie opowieścią dla dzieci. Dorosły czytelnik odnajdzie w tej literackiej wędrówce wiele drogowskazów.

Napisałam na początku, że podchodziłam do tej książki z nadzieją. Gdy w moje ręce trafił gruby, solidny tom liczyłam na niesamowita przygodę i moc czyelniczych wrażeń. Nie zawiodłam się. Marbella Atabe zabrała mnie do świata pięknego, tajemniczego, magicznego i jakże mi bliskiego. To była niesamowita wędrówka. Gdzieś w oddali słyszałam szum tego lasu z mojego dzieciństwa, a to myślę, że stanowi najlepszą rekomendację. „Kroniki Skrzatów” są porywającą lekturą, pięknie i z miłością do słowa napisane, barwne i poruszające. Są wierne klasycznym baśniom, które każdy z nas zna ze swych młodych lat. Bardzo ważna jest dla mnie w literaturze dbałość o słowo, a tutaj jestem po prostu oczarowana tym, jak autorka cudownie nakreśla ten baśniowy świat. Wszystko jest wspaniale opisane i bardzo sugestywne. „Kroniki Skrzatów” są po prostu smaczną literacką ucztę. Możecie zaprosić na nią dzieci lub skonsumować sami. Gwarantuję, że poczucjecie się syci. Fenomenalna książka, która i dużym i małym sprawi mnóstwo radości i pozwoli poznać fantastyczny świat skrzatów i ich przyjaciół. Uważajcie tylko, by nie wejść w drogę złowrogiej Marbelli, wszak legendy głoszą, że wielu już zamieniła w kamień. Diabelska ocena może być tylko jedna i w diabelskim rankingu najwyższa – 6. Diabeł poleca.

 

Link do oryginału: https://www.facebook.com/Diabelpoleca

Skontaktuj się ze mną

© Copyright